Wywiad z Dariuszem Laszczykiem założycielem Bloga PrawoPilkarskie.pl

Dlaczego zainteresował się Pan akurat prawem piłkarskim?

Od zawsze interesowała mnie piłka nożna. Od małego grałem w piłkę, najpierw z kolegami na podwórku, później w drużnych szkolnych, w końcu w klubie A-klasowym z mojej rodzinnej miejscowości Stal Kunów, aż jako nastolatek zostałem wypatrzony przez KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, który w tamtym czasie grał w Ekstraklasie. Niestety w wieku 18 lat przytrafiła mi się kontuzja kolana w wyniku której musiałem zakończyć przygodę z piłką. Byłem akurat w tym czasie w klasie maturalnej i to był moment na podjęcie decyzji co do wyboru studiów. Zdecydowałem się na studia prawnicze głównie z uwagi na to, że egzamin na studia obejmował wtedy historię, z której miałem bardzo dobre wyniki. Dostałem się na prawo na UMCS w Lublinie i tak dość niespodziewanie zacząłem swoją przygodę z prawem. Program studiów niestety nie obejmował prawa sportowego, ale cały czas miałem w głowie chęć związania się piłką nożną. W tamtym czasie szukając swojej drogi rozwoju studiowałem biografie ludzi związanych ze sportem m.in.: agentów piłkarskich i zorientowałem się, że ich praca jest bardzo powiązana z prawem i zarządzeniem, ponieważ dotyczy negocjacji i zawierania kontraktów sportowych oraz innych umów np.: wizerunkowych, marketingowych, czy umów transferowych. Do takiej działalności niezbędna jest przecież typowa wiedza prawna. Od tego czasu postanowiłem połączyć prawo i piłkę nożną. Dodatkowo na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu na kierunku Strategia i Planowanie Biznesu, obroniłem pracę podyplomową z zakresu strategii rozwoju akademii piłkarskich działających w Polsce w formie fundacji. Uczestniczyłem także w licznych kursach i szkoleniach dotyczących piłki nożnej np.: uczestniczyłem w kursach dla agentów piłkarskich oraz kursach skautingowych, gdzie poznawałem środowisko piłkarskie. W 2013 roku założyłem jeden z pierwszych blogów sportowych w Polsce i prawdopodobnie pierwszy blog w Polsce skupiający się typowo na prawie w piłce nożnej (www.prawopilkarskie.pl). Od tego czasu systematycznie poszerzam swoją działalność prawniczą w świecie piłki nożnej.

Czym dokładnie zajmuje się Pańska kancelaria? Reprezentuje Pan piłkarzy? Doradza klubom?

Oprócz prowadzenia typowych spraw cywilnych, gospodarczych i karnych, dużą część mojej pracy zajmuje właśnie prawo sportowe. W tym zakresie świadczę usługi prawne dla zawodników, trenerów piłki nożnej, agentów sportowych oraz klubów i akademii piłkarskich z całego kraju. Przykładowo zawodników i trenerów reprezentuje w sporach z klubami o zapłatę zaległego wynagrodzenia, czy w sporach dotyczących rozwiązywania kontraktów. Spory takie rozpoznawane są przed Piłkarskim Sądem Polubownym PZPN, gdzie występuje jako ich pełnomocnik prawny. Dla agentów piłkarskich przygotowuje umowy pośrednictwa i pomagam w obsłudze prawnej ich zawodników. Kluby piłkarskie zgłaszają się do mnie z różnymi zleceniami np.: obsługi prawnej transferów, restrukturyzacji klubu, egzekucji długów, sporów prawnych z trenerami, zawodnikami czy z innymi klubami, a także chcą pomocy w sprawach administracyjnych, a nawet karnych. Jeśli chodzi o akademie piłkarskie to świadczę tu kompleksowe usługi prawne od wyboru najlepszej formy prawnej prowadzenia takiej działalności poprzez założenie akademii piłkarskiej, aż po bieżącą obsługę prawną.

Czy rodzice młodych piłkarzy powinni się znać na prawie piłkarskim?

Uważam, że każdy z nas powinien mieć chociażby podstawą wiedzę prawną, ponieważ jest ona przydatna w większości aspektów codziennego życia. Niestety w tym zakresie w naszym kraju jest dość duży deficyty wiedzy. Rodzice młodych piłkarzy powinni mieć wiedzę dotyczącą prawa piłkarskiego, ponieważ ich dzieci już w wieku kilkunastu lat otrzymują od klubu do podpisu pierwsze dokumenty takie jak chociażby umowa szkoleniowa, czy deklaracja gry amatora. Podpisanie takich dokumentów wiąże się z określonymi zobowiązaniami na kolejne lata, a kluby piłkarskie często wykorzystują brak wiedzy rodziców w tym zakresie. Następnie, rodzice powinni mieć podstawą wiedzę jeśli chodzi o ekwiwalenty piłkarskie i to nie tylko w zakresie ich wysokości ale tego, że to kluby, a nie rodzice są zobowiązani do ich płatności. Od 15 roku życia młodego piłkarza wchodzą w grę już kolejne stosunki prawne, które mogą w dość dużym stopniu zaważyć na dalszym jego rozwoju. Mam tu na myśli zarówno możliwość podpisywania pierwszego profesjonalnego kontraktu tzw.: „Kontrakt U18”, jak i możliwość związywania się z agentami sportowymi i zawierania z nimi umów pośrednictwa. W tym zakresie potrzebna jest już dość specjalistyczna wiedza prawna, ponieważ niestety dość często zdarza się, że proponowane do podpisu dokumenty są sprzeczne z prawem piłkarskim.

Mam syna w wieku 13 lat, który trenuje w akademii piłkarskiej. Kilka klubów wyraża zainteresowanie jego grą i chcemy żeby zaczął treningi w profesjonalnym klubie. Czy mój syn powinien mieć już w tym wieku menedżera, który zadba o jego interesy?

Moim zdaniem, profesjonalną opieką prawno-menedżerską powinny być objęci także młodzi zawodnicy, a w szczególności Ci którzy rozważają związanie się kontraktem z profesjonalnym klubem piłkarskim. Ma to uzasadnienie między innym w związku z zagrożeniami, które zostały opisane w preambule do tego artykułu. Profesjonalne zabezpieczenie interesów „pozasportowych” pozwoli zawodnikowi oraz jego rodzicom skupić się wyłączenie na rozwoju umiejętności piłkarskich i zapewni im tak potrzebny spokój. Odnosząc się konkretnie do zadanego pytania, należy w pierwszej kolejności wyjaśnić, że zgodnie z obowiązującą od 1 kwietnia 2015 roku uchwałą Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej w sprawie współpracy z pośrednikami transakcyjnymi, formalnie zniesiony został termin - menedżer ds. piłkarzy, który został zastąpiony właśnie przez tzw.: pośredników transakcyjnych. Można więc powiedzieć, że obecnie, zwyczajowo używana nazwa menedżer ds. piłkarzy, czy menedżer piłkarski to formalnie od 1 kwietnia 2015 roku pośrednik transakcyjny. Na marginesie należy tylko wskazać, że listę pośredników transakcyjnych spełniających wymagane warunki prowadzi PZPN. Przechodząc do istoty pytania - zgodnie z obowiązującymi przepisami pośrednik transakcyjny, czyli menedżer ds. piłkarzy może zawrzeć umowę jedynie z zawodnikiem, który ukończył 15 lat. W związku z powyższym Pana syn, mający obecnie 13 lat nie może mieć obecnie zawartej umowy z legalnie działającym pośrednikiem transakcyjnym. Należy jednocześnie wskazać, że powyższy zakaz nie wyklucza zawarcia umowy z profesjonalnym pełnomocnikiem takim jak np.: radca prawny, który może reprezentować syna przy zawieraniu z klubem piłkarskim wszelkich umów. Radca prawny ma znacznie szersze uprawnienia niż pośrednik transakcyjny (menedżer piłkarski) oraz jest profesjonalnie przygotowany do świadczenia kompleksowej obsługi prawnej z każdej dziedziny prawa, w tym prawa piłkarskiego.

Mój syn trenujący w akademii piłkarskiej dostał do podpisu oświadczenie, z którego wynika, że w przypadku kiedy odejdzie on do innego klubu przed ukończeniem 17 roku życia, a akademia nie uzyska z tego tytułu żadnej rekompensaty pieniężnej, będziemy zmuszeni do zapłaty na rzecz akademii kary umownej w kwocie 20.000 złotych. Czy taka umowa jest ważna i czy mój syn musi trenować w tej akademii przynajmniej do 17 roku życia, żeby uniknąć płacenia kary?

W tym przypadku będą wchodziły w grę regulacje Kodeksu cywilnego z zakresu zdolności do czynności prawnych osób niepełnoletnich. Należy ustalić, czy oświadczenie podpisane przez syna jest w ogóle ważne, czyli czy ma ono jakąkolwiek moc prawną. Należy wskazać, że osoby poniżej 13 roku nie mają w ogóle możliwości zawierania żadnych umów, czy też formułowania jednostronnych oświadczeń, które konstytuowałyby ich prawa i obowiązki (nie dotyczy to umów w drobnych bieżących sprawach życia codziennego, ale zobowiązanie się do zapłaty kary umownej w kwocie 20.000 złotych, co oczywiste nie jest taką drobną sprawą). Z treści zadanego pytania nie wynika, czy w chwili podpisywania oświadczenia syn miał skończone 13 lat, czy też nie. Jeśli w chwili podpisywania oświadczenia syn nie miał skończonych 13 lat oświadczenie takie jest bezwzględnie nieważne i nie wywoła żadnych skutków prawnych. Natomiast jeśli syn w chwili podpisywania oświadczenia miał skończone 13 lat to znaczy, że miał on tzw.: ograniczoną zdolność do czynności prawnych. Oznacza to, że aby czynność prawna takiej osoby była ważna, musiałaby zostać ona potwierdzona przez jej przedstawiciela ustawowego, czyli rodzica. Natomiast, jeśli wskazane w pytaniu oświadczenie, jest rzeczywiście jednostronnym oświadczeniem osoby niepełnoletniej, a nie umową, to zgodnie z treścią art. 19 Kodeksu cywilnego takie jednostronne oświadczenie na które nie było zgody przedstawiciela ustawowego - w świetle prawa jest czynnością nieważną. Biorąc to wszystko pod uwagę, należy stwierdzić, że oświadczenie o którym mowa w zapytaniu podpisane przez osobę niepełnoletnią w świetle prawa jest nieważne i nie wywoła żadnych skutków prawnych. W przypadku próby egzekucji przez akademię kary umownej w postępowaniu sądowym, na podstawie takiego oświadczenia, należy powołać się na art. 19 Kodeksu cywilnego i domagać się oddalenia powództwa z uwagi nieważność takiej czynności prawnej, a w konsekwencji na bezzasadność powództwa. Natomiast w przypadku kiedy osoba niepełnoletnia zawarła by umowę (nie jednostronne oświadczenie) bez zgody rodzica, należałoby powołać się na art. 17 i art. 18 §1 Kodeksu cywilnego, co również powinno skutkować oddaleniem takiego powództwa.

A załóżmy, że mój syn będzie miał 16 lat i będzie zawodnikiem pierwszoligowego klubu. Z tego tytułu otrzymywał będzie co miesiąc niewielkie wynagrodzenie. Czy wynagrodzenie to może sam pobierać z klubu i nim rozporządzać, czy wymagane jest tu współdziałanie klubu z rodzicami, przynajmniej do ukończenia przez niego 18 lat?

Tak, osoba niepełnoletnia może sama pobierać i rozporządzać swoim wynagrodzeniem bez żadnego udziału przedstawicieli ustawowych, czyli bez żadnego uczestnictwa (zgody) rodziców. Mogą zdarzyć się oczywiście wyjątkowe przypadki, w których np.: pobierane wynagrodzenie byłoby przeznaczane na używki, co powodowałoby zagrożenie zdrowia i życia takiej niepełnoletniej osoby. W takich wyjątkowych sytuacjach sąd opiekuńczy mógłby zdecydować o ograniczeniu w rozporządzaniu wynagrodzeniem przez taką osobę i nakazać, aby było one wypłacane rodzicom. Ale tak jak już wspomniałem, w praktyce są to sytuacje bardzo wyjątkowe i niezmiernie rzadkie. Możesz więc sam decydować o przeznaczeniu pobieranego wynagrodzenia bez potrzeby uzyskania na to zgody rodziców.

Jakiś czas temu zgłosiła się do nas osoba podająca się za menedżera piłkarskiego i obiecała, że zorganizuje synowi testy w jednym z drugoligowych klubów. Nie podpisywaliśmy żadnej umowy, ani pełnomocnictwa z tym menedżerem jednak w rozmowie zgodziliśmy się, żeby zorganizował testy. Jak się następnie okazało, żadnych testów nie było, natomiast osoba ta w imieniu syna podając się za jego menedżera podpisała umowę z całkowicie innym klubem, który prawdopodobnie wcześniej obserwował syna podczas jednego z turniejów. Mój syn nie chce być zawodnikiem tego klubu. Czy mimo to umowa taka jest ważna, skoro menedżer nie miał żadnego pisemnego pełnomocnictwa od syna do zawarcia umowy?

Umowa taka nie doszła do skutku i nie wywołuje żadnych skutków prawnych - syn nadal jest zawodnikiem obecnego klubu. Należy jednak pamiętać, że pełnomocnictwo nie zawsze musi mieć formę pisemną. W tym przypadku jednak nie będzie to miało żadnego znaczenia. Po pierwsze, osoba ta w ogóle nie miała od was pełnomocnictwa (czy to pisemnego czy ustnego) do działania w sprawie negocjacji i zawarcia umowy z innym klubem niż ten, w którym miały być zorganizowane testy. Po drugie, do zawarcia pisemnej umowy w imieniu syna, potrzebne jest również pełnomocnictwo w formie pisemnej, którego nie było. Rzekomy pełnomocnik (tzw. falsus procurator) działał więc bez prawidłowego umocowania, w związku z czym umowa jest nieważna, chyba że syn oraz rodzice potwierdziliby jej ważność. Na marginesie, w interesie klubu który zawarł taką umowę, jest zwrócenie się do syna oraz do rodziców z zapytaniem czy potwierdzają jej zawarcie, czy też nie. Jeśli odmówią potwierdzenia lub w żaden sposób się nie wypowiedzą to umowa taka będzie nieważna. Co istotne, jeśli rzekomy pełnomocnik otrzymał od klubu jakieś wynagrodzenie w związku z podpisaniem takiej umowy, to na podstawie art. 103 §3 Kodeksu cywilnego jest on zobowiązany do zwrotu tego, co otrzymał od klubu w wykonaniu umowy, oraz do naprawienia szkody, którą klub poniósł przez to, że zawarł umowę nie wiedząc o braku umocowania lub o przekroczeniu jego zakresu.

Do syna mojego kolegi zgłosił się drugoligowy klub piłkarski, w którym ten chłopak już dwukrotnie odbywał testy, z propozycją podpisania kontraktu. Czy kontrakt z klubem podpisuje jego syn osobiście, czy oni jako rodzice muszą wyrazić na to również pisemną zgodę? Zaznaczam, że syn jest jeszcze niepełnoletni.

Zagadnienie to zostało już w jakiejś części omówione przy wcześniejszym pytaniu o ważność jednostronnego oświadczenia złożonego przez osobę niepełnoletnią. Przypominając, na gruncie przepisów prawa cywilnego, jeśli syn ma poniżej 13 lat umowę taką mogą w jego imieniu podpisać rodzice, natomiast jeśli syn ma skończonych 13 lat, umowę podpisuje syn oraz rodzice (ewentualnie rodzice potwierdzają – wyrażają odrębnie zgodę na zawarcie takiej umowy). Powyższe uregulowania prawa powszechnie obowiązującego zostały nie jako zapożyczone przez wewnętrzne regulacje Polskiego Związku Piłki Nożnej, które również regulują tę materie. Zgodnie z obecnie obowiązującymi regulacjami PZPNu - każdy kontrakt z zawodnikiem, który nie ukończył 18 roku życia może być zawarty wyłącznie za zgodą przedstawicieli ustawowych lub innych opiekunów prawnych (czyli najczęściej rodziców), których podpisy powinny znajdować się na takim kontrakcie, obok podpisu zawodnika. Powyższa zgoda może zostać także wyrażona w formie odrębnego oświadczenia przedstawicieli ustawowych lub innych opiekunów prawnych z poświadczonymi notarialnie podpisami tych osób. Dodatkowo, należy wskazać, że w przypadku zaistnienia konfliktu pomiędzy niepełnoletnim zawodnikiem, a rodzicami którzy nie zgadzają się na podpisanie takiej umowy, zawodnik może wystąpić do sądu opiekuńczego o wydanie zezwolenia na podpisanie kontraktu z klubem, które to zezwolenie zastępuje zgodę rodziców.

Albo taka sytuacja - syn innego kolegi w wieku 17 lat zawarł z klubem pierwszoligowym Kontrakt U18 na 2 lata, z którego warunków jest bardzo zadowolony. Za miesiąc ten chłopiec skończy 18 lat, czy wobec tego zawarty Kontrakt U18 przestanie obowiązywać i czy będzie trzeba podpisać z klubem nowy, już w pełni profesjonalny kontrakt?

Nie, zawarty już Kontrakt U18 obowiązuje nadal do końca okresu na jaki został podpisany. Z regulacji wewnętrznych PZPNu wyraźnie wynika, że Kontrakt U18 obowiązujący w dniu ukończenia przez Zawodnika 18 roku życia zachowuje w pełni ważność do upływu okresu jego obowiązywania, bez względu na osiągnięcie przez Zawodnika pełnoletności.

Kolejna sytuacja. Syn znajomego miesiąc temu skończył 15 lat i w tym tygodniu otrzymał z klubu, w którym aktualne gra, pisemną propozycję podpisania kontraktu na 3 lata. Chłopakiem interesuje się kilka klubów pierwszoligowych, a związanie się z aktualnym klubem 3-letnim kontraktem może uniemożliwić ewentualny transfer do klubu z wyższej ligi. Czy ten chłopak może odmówić podpisania kontraktu nie narażając się na konsekwencje ze strony aktualnego klubu?

W takiej sytuacji zawodnik jest zobowiązany pisemnie ustosunkować się do złożonej oferty, w terminie 14 dni od jej otrzymania. W przypadku odmowy podpisania pierwszego Kontraktu U18, Zawodnik zachowuje status amatora i może nadal występować w obecnym klubie. Teoretycznie więc nic nie stoi na przeszkodzie odmowie podpisania kontraktu – zawodnik będzie miał status amatora i może czekać na ofertę kontraktu z klubu pierwszoligowego. Od strony prawnej można jeszcze przeanalizować samą ofertę złożoną przez obecny klub pod kątem jej zgodności z obowiązującymi regulacjami. Jeśli bowiem nie spełnia ona wszystkich wymaganych warunków, można by uznać ją za złożoną w sposób nieprawidłowy, a więc za nieważną. Należy pamiętać, że oferta zawarcia pierwszego kontraktu z klubem – Kontraktu U18 powinna zawierać, pod rygorem nieważności: imię, nazwisko Zawodnika, określenie okresu obowiązywania Kontraktu, propozycję zasadniczego, miesięcznego wynagrodzenia Zawodnika przez cały okres obowiązywania Kontraktu oraz podpis lub podpisy upoważnionych przedstawicieli Klubu, zgodnie z reprezentacją wskazaną w Krajowym Rejestrze Sądowym.

Czy obowiązujące obecnie przepisy dałoby się usprawnić?

Na pewno, tak jak w każdej dziedzinie, przepisy zawsze można usprawnić. W kontekście najmłodszych zawodników poprawić można jeszcze bardziej kwestie ekwiwalentów, ponieważ te bardzo często hamują przejście zawodników do lepszego klubu i tym samym hamują ich rozwój. Co prawda w 2019 roku PZPN znacznie obniżył wysokość ekwiwalentów, co usprawniło możliwość zmiany klubu przez zawodników, ale myślę że w tym zakresie jest jeszcze sporo do zrobienia. Uważam również, że dość sporym problemem jest kwestia nieuczciwych agentów piłkarskich, którzy próbują zarabiać na zawodnikach niepełnoletnich, co jest wprost zabronione w przepisach. Jest także dość spora liczba osób podających się za agentów, a działających bez uzyskania wymaganego wpisu na listę pośredników transakcyjnych prowadzoną przez Polski Związek Piki Nożnej. Problemem są także agenci próbujący podpisywać umowy pośrednictwa z zawodnikami poniżej 15 roku życia, co również jest zabronione przez przepisy. W tym zakresie w szczególności widzę konieczność poprawy przepisów w celu lepszej ochrony najmłodszych zawodników. Niezależnie od zmiany przepisów, na miejscu PZPN bardzo dużą uwagę poświęciłbym na edukacje rodziców zawodników, co obecnie sam staram się robić własnymi siłami

Wywiad przeprowadził Pan Zbigniew Masternak. Cały wywiad opublikowany został w Skarbie Kibica Klubowych Mistrzostw Polski 2020.

Podziel się tym artykułem:

Facebook
Google+
Twitter
WhatsApp
LinkedIn
Print
Zamknij menu