Prawo piłkarskie nieprzygotowane na „Koronawirusa” !

Mając na uwadze aktualną sytuację związaną z rozprzestrzeniającym się Koronawirusem COVID-19 i zagrożeniem epidemiologicznym na terytorium Polski, zawieszono rozgrywki piłkarskie w całym kraju. Do końca sezonu 2019/2020 pozostało jeszcze sporo kolejek ligowych we wszystkich klasach rozgrywkowych, których prawdopodobnie nie uda się rozegrać przed dniem 30 czerwca 2020 roku.

Dzień 30 czerwca 2020 roku w futbolu jest datą graniczną, ponieważ z jednej strony, w tym dniu oficjalnie kończy się sezon rozgrywkowy 2019/2020, ale co najważniejsze w tym dniu wygasa także znaczna część kontraktów o profesjonalne uprawienie piłki nożnej oraz wygasają wszystkie deklaracje gry amatora.

Fakt ten ma daleko idące konsekwencje prawne w zakresie opracowywanych aktualnie „możliwości” dokończenia sezonu rozgrywkowego 2019/2020, a także w kwestii płatności wynagrodzenia kontraktowego za okres, w którym niemożliwe jest kontynuowanie rywalizacji ligowej.

Wydaje się, że obecne przepisy prawa piłkarskiego zarówno FIFA, jak i Polskiego Związku Piłki Nożnej, w tym standardowe uregulowania dotyczące kontraktów o profesjonalne uprawianie piłki nożnej nie są przygotowane na obecną kryzysową sytuacje związaną z epidemią Koronawirusa.

W obecnym stanie prawnym nie ma możliwości dokończenia obecnego sezonu w lipcu lub sierpniu 2020 roku. Znaczna część kontraktów o profesjonalne uprawianie piłki nożnej oraz wszystkie deklaracje gry amatora wygasają 30 czerwca 2020 roku, a więc od 1 lipca 2020 roku zawodnicy mają pełną swobodę w zmianie przynależności klubowej. Oznacza to, że od 1 lipca 2020 roku kadry klubów piłkarskich mogłyby znacznie różnić się od obecnych kadr. Należy pamiętać również, że większość polis ubezpieczeniowych zawartych została do 30 czerwca 2020 roku.

Dodatkowo, aktualnie obowiązujące przepisy prawa piłkarskiego nie dają możliwości przedłużenia kontraktów o profesjonalne uprawienie piłki nożnej, ani deklaracji gry amatora np.: o jeden miesiąc, czyli do dnia 30 lipca 2020 roku.

Obecnie obowiązujące przepisy prawa piłkarskiego nie przewidują również możliwości czasowego zawieszenia kontraktów o profesjonalne uprawianie piłki nożnej oraz deklaracji gry amatora.

Wobec powyższego co do zasady zawodnikom należy się wynagrodzenie kontraktowe indywidualne. Inaczej może przedstawiać się kwestia premii za wynik sportowy. W kontrakcie może być określone wynagrodzenie dodatkowe zawodnika, w tym wynagrodzenie uzależnione od wyniku sportowego osiągniętego przez cały zespół. Jeśli więc sezon rozgrywkowy 2019/2020 zostanie anulowany, a tym samym nie zostaną przyznane miejsca za zajęcie poszczególnych miejsc np.: nie zostanie przyznany tytuł mistrzowski itd. to należałoby uznać, że zespół nie osiągnął w tym sezonie oficjalnego wyniku sportowego. Zdobyte punkty, bramki, kartki itd., oficjalnie byłyby anulowane i nie byłyby brane pod uwagę do statystyk, a tym samym kluby miałyby podstawę prawną do negowania wypłaty zawodnikom tego typu dodatkowych premii.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami zarówno klub, jak i zawodnik mają możliwość wcześniejszego rozwiązania kontraktu jedynie w enumeratywnie wskazanych przypadkach, które dzielą się na przypadki za które odpowiada dana strona - czyli ponosi winę, i przypadki za które żadna ze stron nie odpowiada - czyli winy nie ponosi. Oczywiste jest, że zaistniała sytuacja z wystąpieniem na terenie kraju epidemii Koronawirusa COVID-19 nie jest sytuacją, za którą można winić czy to zawodnika, czy klub. Zgodnie z przepisami piłkarskimi klub piłkarski może jednostronnie rozwiązać kontrakt bez winy zawodnika tylko w 3 poniższych przypadkach:

1) kiedy zawodnik, za wyjątkiem bramkarza, wystąpił w mniej niż 10% oficjalnych meczów rozegranych przez klub w rozgrywkach mistrzowskich i pucharowych w pierwszej drużynie seniorów w całym sezonie poprzedzającym sezon, w którym klub składa oświadczenie o jednostronnym rozwiązaniu kontraktu,

2) zawodnik z powodu kontuzji lub choroby, stwierdzonej zaświadczeniem lekarskim, nie wystąpił w oficjalnych meczach rozegranych przez Klub w rozgrywkach mistrzowskich i pucharowych przez okres dłuższy niż łącznie 180 dni w roku kalendarzowym lub w sezonie rozgrywkowym,

3) po spadku klubu do niższej klasy rozgrywkowej na skutek rywalizacji sportowej.

Z żadną z powyższych sytuacji nie mamy do czynienia w obecnej sytuacji. Jedynym, więc możliwym rozwiązaniem tej sytuacji byłoby skierowanie przez klub do Izby Do Spraw Rozwiązywania Sporów Sportowych wniosku o rozwiązanie kontraktu z zawodnikiem z przyczyn niezawinionych przez żadną ze stron. We wniosku należałoby się powołać na panującą w kraju epidemię i zawieszenie rozgrywek piłkarskich, a tym samym na niemożność wykonywania z tego powodu praw i obowiązków kontraktowych.

Należy mieć na uwadze, że wiele kontraktów o profesjonalne uprawianie piłki nożnej jest długoterminowych, a więc będzie obowiązywało np.: do 30 czerwca 2021 roku. Mało tego, niektóre kluby piłkarskie np.: w styczniu 2020 roku korzystając z „Prawa Bosmana” zawarły już z zawodnikami kontrakty o profesjonalne uprawianie piłki nożnej, które wejdą w życie dopiero od 1 lipca 2020 roku. Sytuacja jest o tyle trudna dla klubów piłkarskich, że nie wiadomo, czy kolejny sezon rozgrywkowy tj.: sezon rozgrywkowy 2020/2021 ruszy zgodnie z planem. Możemy mieć więc sytuacje, że rozgrywki piłkarskie będą zawieszone przez kilka miesięcy, a zawodnicy mimo to będą domagali się wynagrodzenia kontraktowego.

Należy pamiętać, że zgodnie z przepisami piłkarskimi, brak płatności przez klub wynagrodzenia przez dwa miesiące daje zawodnikowi prawo do jednostronnego rozwiązania kontraktu z winy klubu. Taka sytuacja powoduje, że zawodnik staje się zawodnikiem wolnym, ale klub ma dalej obowiązek pokrywać wynagrodzenie zawodnika za okres do końca okresu, na jaki kontrakt został zawarty. Oczywiście, w obecnej nadzwyczajnej sytuacji, widzę tu pewne możliwości prawne, które kluby piłkarskie mogłyby wykorzystać do obrony przed tego typu działaniami.

Ciekawa jest również kwestia prawna dotycząca wypożyczeń zawodników, które trwają przecież do końca sezonu, a więc do 30 czerwca 2020 roku. Uważam także, że będzie dochodziło do bardzo dużej ilości sporów prawnych dotyczących tzw. opcji jednostronnego przedłużenia kontraktu. Tego typu spory prawne mogą być dość skomplikowane w obecnie zaistniałej sytuacji.

Miejmy też na uwadze sytuacje sędziów piłkarskich oraz trenerów i pozostałych członków sztabów szkoleniowych. W tej ostatniej grupie duże znaczenie będzie miała podstawa prawna na jakiej świadczą oni pracę. Odmienna będzie sytuacja prawna osób mających umowę o pracę, inna osób mających umowy zlecenia, a jeszcze inna osób funkcjonujących na podstawie umów o dzieło.

Nie zapominajmy o sytuacji w jakiej znalazły się setki, a może i tysiące akademii i szkółek piłkarskich działających w Polsce. Zazwyczaj podmioty te mają zawarte długoterminowe, odpłatne umowy szkoleniowe z rodzicami zawodników, a w obecnej sytuacji nie mogą świadczyć swoich usług. Na tym tle również mogą pojawić się liczne spory prawne.

Należy jednak pamiętać, że do piłkarskich stosunków umownych możemy w niektórych przepadkach stosować przepisy powszechnie obowiązujące prawa cywilnego. Zastosowanie tego typu przepisów daje nam wiele możliwości, aby rozwiązywać po naszej myśli zaistniałe spory prawne i ewentualnie wybronić się od roszczeń zgłaszanych ze strony np.: zawodników, sponsorów, czy innych kontrahentów. W wielu przypadkach będziemy mogli zastosować np.: klauzulę „rebus sic stantibus”, czyli specjalną klauzulę na wypadek zmiany okoliczności z powodu wystąpienia „siły wyższej”, jaką jest epidemia Koronawirusa. W efekcie zastosowania tego typu klauzuli można zmienić treść zawartych już umów (kontraktów) poprzez np.: ich czasowe zawieszenie, rozłożenie wynagrodzenia na raty, czy odroczenie płatności lub nawet na tej podstawie prawnej możemy przymusowo rozwiązywać umowy. Za każdym razem trzeba jednak wykazać, że epidemia spowodowała w konkretnej sprawie nadmierne trudności w wypełnieniu obowiązków kontraktowych. Każdy taki przypadek trzeba oczywiście rozpatrywać indywidualnie pod kątem prawnym.

Powyżej wskazane sytuacje to tylko przykłady spornych kwestii prawnych, z którymi kluby i zawodnicy będą musieli poradzić sobie w najbliższym czasie. W moim przekonaniu, jeśli odgórnie FIFA, a za nią Polski Związek Piłki Nożnej nie przygotują specprzepisów regulujących powyższe kwestie, to możemy mieć w najbliższym czasie wysyp postępowań sądowych pomiędzy zawodnikami i klubami piłkarskimi, nie mówić już o sporach prawnych z udziałem sponsorów, reklamodawców, pośredników transakcyjnych, czy federacji piłkarskich.

Podziel się tym artykułem:

Facebook
Google+
Twitter
WhatsApp
LinkedIn
Print
Zamknij menu